| TELE@INFO |
| [Spis treści] | TELEINFO nr 01/2000, 3 stycznia 2000 r. | [Strona główna] |
|
Andrzej Horodeński Słusznie sądząc, że pod wpływem szampana ludzie stają się skłonni - bardziej niż na trzeźwo - do szczerych wypowiedzi, przeprowadziliśmy w sylwestrową noc krótkie wywiady z niektórymi czołowymi postaciami polskiej branży teleinformatycznej. Wszystkim zadaliśmy to samo pytanie: czy na wierzbie rosną gruszki? Oto odpowiedzi uzyskane przez naszych reporterów. Tomasz Sielicki, ComputerLand: Najpierw przygotowaliśmy solidny fundament hodując dorodną wierzbę. Po dokonaniu wyboru kilku gatunków gruszek przystępujemy do ich implementacji na wierzbie, próbując kilku różnych metodyk i scenariuszy. Ryszard Krauze, Prokom: Wygramy każdy przetarg na dowolne gatunki gruszek zarówno z wierzby, jak i brzozy, sosny, grabu, topoli oraz każdego innego drzewa. Sebastiao Albuquerque, Andersen Consulting: Reorganizację sadów naszych klientów poprzedzamy dogłębną analizą, w wyniku której wierzby rodzące gruszki sadzimy w miejsce jabłoni, jabłonie przesadzamy tam, gdzie są śliwki, a śliwki upgradeujemy do pomarańczy. Waldemar Sielski, Microsoft: Gruszki na wierzbie? Na rynku liczą się jedynie słuszne i najlepsze na świecie śliwki z kasztana. Oferujemy je tylko my oraz nasi autoryzowani partnerzy. Paweł Rzepka, TP SA: Nasze gruszki zawsze na wierzbie rosły, rosną i rosnąć będą. Barbara Lundberg, Elektrim: Wykupię akcje każdego sadu hodującego gruszki na wierzbach, jeżeli tylko ktoś da mi kredyt. No i żeby żaden bauer mi się nie wtrącał! Jacek Pacholczyk, Novell: W naszej ofercie proponujemy łatwy w obsłudze uniwersalny pojazd z drabiną, który kursując po sadzie umożliwi zebranie gruszek z wierzb, jabłek z sosen, śliwek z kasztanowców i wiśni z brzóz jednym naciśnięciem klaksonu. Roman Durka, Dell: Dostarczymy każdą ilość gruszek wierzbowych najwyższej jakości, wyhodowanych w oparciu o najnowocześniejsze technologie, prosto pod wskazany adres po przystępnej cenie. Zalecamy składanie zamówień za pośrednictwem gołębi pocztowych. Andrzej Widerszpil, Compaq: Po przejęciu kilku okolicznych sadów i lasów mieliśmy trochę kłopotów z organizacją zbierania gruszek z naszych wierzb, bo każdy sad ma inny kształt, inną glebę, sadowników z innej szkoły. W dodatku w każdym sadzie występuje nieco inna odmiana zarówno wierzb, jak i gruszek. Zapewniam jednak, że wszystkie nasze gruszki mają już taką samą nalepkę. Piotr Pągowski, Intel: Gruszki są nieważne. Ważne są pestki. Andrzej Jaskulski, Sun: Gdyby ludzie przejrzeli na oczy, zobaczyliby, że wszystkie gruszki obecne na rynku pochodzą z wierzby - oprócz gruszek z gatunku Sun, jedynych prawdziwie gruszkowatych. Mirosław Szturmowicz, IBM: Zakup w IBM wierzb, na których kiedyś wyrosną gruszki, to najlepsza inwestycja w przyszłość (IBM-u). Apple: Dawno udowodniliśmy, że nie na wierzbie, tylko na wiązie i nie gruszki, ale jabłka! Piotr Fuglewicz, multiprezes: Jeśli w dobrej nalewce, mogą być i z wierzby. Wiesław Migut: Gruszka rosnąca na wierzbie to najbardziej chodliwy towar na całym rynku ogrodniczym. |