TELEINFO nr 2/2000, 10 stycznia 2000 r.
[nr 1/2000] [Archiwum] [Strona główna] [nr 3/2000]

Jeśli dać wiarę Gartner Group, który twierdzi, że liczba błędów wywołanych przez PR2000, które pojawiły się w ciągu 24 godzin od przełomu roku, nie przekracza 10 proc. wszystkich błędów, jakie w związku z tym problemem zostaną ujawnione, to optymizm powinien być umiarkowany. Z drugiej strony, mimo iż pierwsze wieści ze świata na ten temat obfitowały w liczne sensacyjne informacje, to większość zaistniałych problemów miała, jak to zresztą słusznie przewidywał w poprzednim numerze Andrzej Horodeński, drugorzędne znaczenie i nie doprowadziła ani do ogólnoświatowego (głowice nuklearne!), ani lokalnego (elektryczność, woda, łączność telefoniczna) kataklizmu. A jeśli tak, to czy to jest 10 proc. czy jeden, nie ma bezpośredniego znaczenia dla uzasadnienia tezy, że świat z PR2000 sobie poradził.

A więc - poradził czy nie? Na odpowiedź na to pytanie trzeba jednak poczekać co najmniej do końca trzeciego kwartału br., gdyż, i tu znowu powołam się na Gartnera, dopiero wtedy ujawni się co najmniej 50 proc. wszystkich błędów związanych z PR2000.

Chociaż trudno więc już dzisiaj uznać, że świat w pełni uporał się z PR2000, to trzeba jeszcze pamiętać, że to nie koniec kłopotów, bo komputery już wkrótce będą borykać się z przestępnością bieżącego roku (29 lutego!), a i o PR2028 warto może pomyśleć nieco wcześniej niż to miało miejsce w przypadku PR2000.

Osobny temat stanowi w całym tym problemie Polska. Z informacji, które do nas docierały, można wynieść, być może fałszywy, obraz, że byliśmy jednym z najlepiej przygotowanych do PR2000 krajów na świecie. Dlaczego? Bo nikt nie przyznał się tutaj, że padł ofiarą "milenijnej pluskwy", a o żadnych spektakularnych wpadkach do dnia, kiedy piszę ten tekst (5 stycznia) nic nam nie wiadomo. Wątpliwości zaczynają się rodzić dopiero wtedy, gdy porównamy nakłady przeznaczone na ochronę przed PR2000 całego świata - ok. 500 mld USD (dane za Gartner Group) i Polski - co najwyżej 0,25 mld USD (dane własne). Czy więc problem okazał się tak trywialny, czy też mieliśmy dużo szczęścia?

A może to tylko ja sam jestem jedyną ofiarą PR2000 w Polsce? Nie usiłuję bowiem ukryć, że tuż po nowym roku na moim komputerze pojawił się 1 stycznia 1980 r. i od tego czasu źle sortuje on pliki pod względem daty utworzenia. A przecież sprzęt komputerowy wyprodukowany po 1994 r. miał być zgodny z PR2000. Ale to już jest mój prywatny problem...
 
Wojciech Gryciuk

AKTUALNOŚCI
Z kraju i z zagranicy

WYDARZENIA
Ministerstwo grozi odebraniem koncesji
Aplikacje łakną chemii
Strategie biznesu
Świąteczny boom w sieci

TEMAT TYGODNIA - PR2000 - FAKTY I ANALIZY
Strach przed godziną zero
Wojny jeszcze nie wygraliśmy
PR2000 według Gartnera

ZARZĄDZANIE
Stajemy się firmą globalną

SYSTEMY - INTEGRACJA - E-BIZNES
Firmy kupują on-line
Woda w sieci
SAP internauta

BAROMETR RYNKU IT
Microsoft na wokandzie

TYDZIEŃ W TELEKOMUNIKACJI
Telebilans'99

RYNEK PRODUKTÓW IT
PC muszą zdrożeć?
CRM w górę, ERP w dół
Bezpłatne rozmowy

TELE@INFO
Tekstem do mnie mów

Copyright © TELEINFO. Wszystkie prawa zastrzeżone.