| WYDARZENIA |
| [Spis treści] | TELEINFO nr 02/2000, 10 stycznia 2000 r. | [Strona główna] |
|
Resort łączności zapowiada, że może cofnąć koncesję Polskiej Telefonii Cyfrowej, jeżeli okaże się, że operator oferował połączenia międzynarodowe bez odpowiedniej koncesji. Niedawno Era GSM zaoferowała swoim abonentom możliwość korzystania z połączeń międzynarodowych za pomocą Internetu po znacznie niższych cenach niż dotychczas (za minutę połączenia międzynarodowego abonent musiał zapłacić stawkę TP SA oraz prowizję operatora komórkowego), szczególnie w przypadku rozmów z osobami w odległych krajach. Operator zapowiada, że jest to usługa eksperymentalna i dodatkowe zabezpieczenie dla klientów sieci przed ewentualnymi problemami z połączeniami międzynarodowymi realizowanymi przez sieć TP SA. Obecnie Era połączenie głosowe przekazuje do spółki Zephir Polska, która ma koncesję Ministerstwa Łączności na świadczenie międzynarodowych i ogólnopolskich usług transmisji danych. Tam głos jest kodowany na dane binarne i transmitowany za granicę, a w kraju docelowym dane są z powrotem zamieniane na głos. Jednak zgodnie z obowiązującymi przepisami regulującymi kwestie telekomunikacyjne w Polsce, do chwili liberalizacji rynku, która nastąpi w roku 2003, wszystkie połączenia międzynarodowe muszą być dokonywane przez łącza TP SA. - Jeżeli okaże się, że złamano prawo, to minister łączności może cofnąć koncesję operatorowi, ale musi to być poprzedzone wystąpieniem o zaprzestanie łamania ustawy - powiedział Agencji Reutera Klaudiusz Kryczka, rzecznik prasowy Ministerstwa Łączności. Kryczka zapowiedział, że resort zwróci się do Państwowej Inspekcji Telefonicznej i Pocztowej (PITiP) z prośbą o opinię, czy PTC złamała prawo oferując swoim abonentom rozmowy międzynarodowe z pominięciem TP SA. Maciej Srebro, minister łączności, zleci PITiP przeprowadzenie kontroli w PTC na początku stycznia br. - Państwowa Inspekcja Telefoniczna i Pocztowa powinna mieć przynajmniej miesiąc lub dwa, może nawet dłużej, na rozważenie tej kwestii - dodał rzecznik. PTC uważa, że w żaden sposób nie łamie przepisów, ponieważ zgodnie z międzynarodowym prawem telekomunikacyjnym transmisja danych nie jest uważana za przesyłanie głosu. Ponadto według Roberta Niczewskiego, rzecznika prasowego PTC, dotychczas nie wpłynęło do spółki żadne oficjalne pismo w tej sprawie z resortu łączności i nikt z ministerstwa nie kontaktował się bezpośrednio z operatorem. Ponadto nowa usługa Ery została przyjęta przez użytkowników sieci z entuzjazmem.
Zdaniem analityków do odebrania koncesji Erze z pewnością nie dojdzie, jednak Ministerstwo Łączności będzie się starać za wszelką cenę zablokować nową usługę PTC. (dc)
|