RYNEK KAPITAŁOWY
[Spis treści] TELEINFO nr 05/2000, 31 stycznia 2000 r. [Strona główna]

Lokomotywy Internetu

Wojciech Osuch

Końcówka roku 1999 i pierwsze tygodnie obecnego dobitnie wskazują, że sektor IT będzie jednym z najbardziej popularnych wśród giełdowych inwestorów.

Wiązać się to będzie nie tylko z przedstawionymi przez zarządy niektórych spółek komputerowych prognozami wyników finansowych na rok 2000, ale przede wszystkim, z pojawieniem się w naszym kraju gorączki Internetu.

Opóźniony start

Jak szacują eksperci, rozwój Internetu w Polsce opóźniony jest w stosunku do USA o ok. 4 lata, a wobec Europy Zach. - niemal o 2 lata. U nas (choć Internet rozwija się już blisko 10 lat) dopiero tworzą się zalążki profesjonalnego funkcjonowania globalnej sieci. W porównaniu ze światem, brak nam szerokiego dostępu do sieci WWW, trudno więc mówić, by jakościowy skok nastąpił szybko. Podwaliny zostały położone, nadal jednak szwankuje coś na linii między dostawcami Internetu i operatorami sieci telekomunikacyjnych.

Dysponujemy obecnie blisko 3 mln komputerów mogących działać w Internecie. Zarejestrowanych jest ponad 35 tys. domen internetowych, zaś liczba aktywnych witryn nie przekracza 10-12 tys. To bardzo niewiele, jednak rynek jest przez to bardziej atrakcyjny dla ewentualnych inwestorów.

Liderzy rynku

Niekwestionowanym liderem polskiego Internetu jest giełdowa spółka Optimus, a właściwie zależny od niej - Optimus Pascal, dla którego poszukiwany jest nowy inwestor. Firma ma największy w kraju portal Onet.pl (uruchomiony w 1996 r.), notuje milion wejść dziennie (ponad 500 proc. wzrostu w stosunku do ub.r.), liczba zarejestrowanych użytkowników osiągnęła poziom ok. 250 tys., zaś liczba założonych kont pocztowych zbliża się do 500 tys.

Największym konkurentem Onetu jest Wirtualna Polska - pod kontrolą Prokomu. Podobnie jak w przypadku Optimusa, liczba odwiedzin stron WP sięgnęła już miliona dziennie.

Oba wymienione portale zdecydowanie dominują na krajowym rynku, jednak konkurencja rośnie z miesiąca na miesiąc. Giełdowi analitycy zwracają uwagę przede wszystkim na Telekomunikację Polską i stworzoną przez nią spółkę tp.internet, która - z racji dominacji TP SA na rynku dostarczania łączy telekomunikacyjnych i dysponowania ogromnymi środkami - może bardzo szybko zdobyć czołową pozycję.

Duże aspiracje zdradza integrator systemów informatycznych Softbank. Firma stawia na świadczenie poprzez sieć usług typu business-to-business, koncentrując się na obsłudze klientów korporacyjnych. Zdaniem prezesa Aleksandra Lesza, handel elektroniczny przynosić będzie znacznie wyższe zyski niż pozostałe usługi sieciowe. Softbank nabył już pakiet kontrolny Polski OnLine i zamierza wokół tej spółki stworzyć swój dział internetowy, który m.in. zajmie się prowadzeniem profesjonalnego serwisu finansowego, z bezpośrednim dostępem klientów do banków.

Kolejnym ważnym graczem będzie zapewne krakowski ComArch, który zapowiedział, że ok. 25 proc. jego tegorocznych przychodów pochodzić będzie właśnie z Internetu. Spółka działa na tym polu wspólnie z Radio-Muzyka-Fakty, operatorem radia RMF FM.

Na rynku istnieją jeszcze inne podmioty, które już uruchomiły swoje portale lub szykują się do tego. W tej grupie są m.in.: ComputerLand, Vogel Publishing wraz z MCI, Agora (planuje przeznaczyć na Internet ok. 40 mln zł), Ster-Projekt, Polkomtel, Tel-Energo, Polbox i Internet Idea.

Kosztowna zabawka

Inwestycje w Internet są w początkowej fazie dosyć kosztowne. Nie wystarczy wyłożyć odpowiednie środki, trzeba mieć bowiem zaplecze, które pozwoli na ponoszenie (w pierwszych latach działalności) strat. Dlatego krajowi potentaci rynku IT dopiero od niedawna serio zainteresowali się globalną siecią. Teraz osiągnęli wysoki poziom rozwoju, który pozwala na bezpieczne inwestycje w rozwój usług związanych z Internetem.

Planowane na br. wydatki na Internet wyniosą średnio 5 mln USD, choć np. Prokom przeznaczy na ten cel ok. połowy zeszłorocznego zysku, czyli 40-50 mln zł. Jednak nic nie przebije chyba planów TP SA, która w ciągu najbliższych lat zamierza przeznaczyć na Internet 500 mln zł. Dla większości krajowych operatorów kwota taka bez wsparcia zagranicznego kapitału jest nieosiągalna. Dlatego, zdaniem analityków, dochodzić będzie do coraz większej liczby przejęć i fuzji, oraz najróżniejszych form współpracy.

Sieciowe szaleństwo

Przejęcie Wirtualnej Polski przez Prokom oraz objęcie kontroli nad Polską OnLine przez Softbank rozpoczęło w Polsce gorączkę Internetu. Do tamtej pory rynek dosyć ostrożnie podchodził do tego typu działalności, i to mimo optymistycznych sygnałów zza oceanu.

Końcówka ub.r. dała dobitnie do zrozumienia, że spółki zajmujące się Internetem będą najbardziej opłacalnymi inwestycjami na warszawskim parkiecie. Trudno jednak jednoznacznie określić, czy takie zachowanie rynku jest racjonalne. Patrząc obiektywnie, obecny wzrost wartości firm IT wydaje się być wynikiem emocji, gdyż nie przedstawiły one dotąd konkretnych dokonań. Na razie sprzedają głównie nadzieje na zyski w przyszłości.

Copyright © TELEINFO. Wszystkie prawa zastrzeżone.